Ogólnopolski Harcerski Festiwal Artystyczny
|
|
Rozmowa z Magdaleną Geniusz, szefową sztabu promocji Ogólnopolskiego Harcerskiego Festiwalu Artystycznego OPAL
|
|
Ogólnopolski Harcerski Festiwal Artystyczny OPAL posiada już 21-letnią tradycję. Jakie były początki tej imprezy?
– Pomysłodawczynią festiwalu była dh. Rosława Szleng. To w jej sercu zrodziła się idea imprezy i ona nadała jej nazwę OPAL. Początkowo festiwal ten był tylko konkursem piosenki. Później wzbogacił się o dodatkowe konkursy: recytatorski, literacki, plastyczny i fotograficzny. Obecnie jest to impreza o randze ogólnopolskiej, ciesząca się z każdym rokiem coraz większą popularnością.
Tegoroczny festiwal zgromadził rekordową liczbę, zarówno uczestników, jak i widzów. Jak Pani sądzi, dlaczego cieszy się on tak ogromną popularnością?
– OPAL to festiwal tworzony przez młodzież dla młodzieży oraz dzieci. Na stałe wpisał się już w kalendarz imprez kulturalnych naszego miasta. Czekają na niego nie tylko harcerze. Już kilka miesięcy przed festiwalem interesują się nim uczniowie szkół z powiatu radomszczańskiego, a nawet z całej Polski.
Uważam, że dużą rolę odgrywa też promocja OPAL–u. Każdego roku dbamy o to, by o festiwalu było głośno nie tylko w Radomsku i jego okolicach, ale i w całym kraju.
Jak wyglądały przygotowania do tegorocznego festiwalu i skąd pomysł, by jego sceneria nawiązywała do animowanego serialu naukowego „Było sobie życie”?
– Corocznie przygotowania do festiwalu zaczynają się już na kilka miesięcy przed jego rozpoczęciem. Na początku powoływany jest sztab organizacyjny, w skład którego wchodzą osoby odpowiedzialne za poszczególne elementy organizacji imprezy. Odpowiednio wcześniej dbamy też o sponsoring i sprawy związane z opracowaniem ogólnej koncepcji festiwalu. Po rozdzieleniu zadań często się spotykamy, by przedyskutować, co już udało się nam zrobić i nad czym należy jeszcze popracować.
Pomysłodawczynią stylizacji na serial Było sobie życie była reżyser i prowadząca festiwal – Joanna Kina. Pierwotnym pomysłem była stylizacja, związana z przyszłością. Po kilku spotkaniach doszliśmy jednak do wniosku, że lepiej sprawdzi się ta, którą zaproponowała Joanna.
Który z festiwali wspomina Pani najmilej i dlaczego?
– Każdy z festiwali ma swój niepowtarzalny klimat i każdy zapada na długo w pamięci. Jednak kręci mi się łezka w oku, gdy wspominam OPAL 1999. Brałam w nim wówczas udział jako uczestniczka i drużynowa Bursztynowej Trzynastki. Miałam wtedy zaszczyt zdobyć wraz z drużyną nagrodę druhny Rosi. Był to jeden z największych moich sukcesów na harcerskiej drodze.
Czy harcerze myślą już nad organizacją przyszłorocznej edycji OPAL–u?
– Oczywiście. Po każdym festiwalu spotykamy się i wyciągamy wnioski, zastanawiamy się, co okazało się sukcesem, a nad czym trzeba jeszcze popracować. Już teraz wiemy, że w przyszłym roku trzeba będzie pomyśleć nad tym, jak rozwiązać problem wielu widzów – by każdy mógł w miłej i komfortowej atmosferze wziąć udział w imprezie.
rozmawiał: Wojciech Bojdo Tekst publikowany w radomszczańskim tygodniku „Po Prostu Informacje” |
|
Copyright © 2000 Zdzisław Wiśniewski Wszelkie prawa zastrzeżone. |